Obóz sportowy Soczewka '2011
Obóz sportowy doskonałym podsumowaniem
pierwszego roku pracy Szkółki Piłkarskiej UKS Victoria!!!
Niedawno zakończył się pierwszy rok działalności Szkółki Piłkarskiej UKS Victoria.
W trzynastoletniej historii [...już historii] naszego klubu był to najintensywniejszy okres jego działalności. A działo się niezwykle dużo. Warto przypomnieć
chociażby szalony Turniej z Okazji 100-lecia Jedynki, czy Turnieje Emiś Cup na sztucznej murawie w zaprzyjaźnionej
dwójce. Mieliśmy wiele udziałów w turniejach wyjazdowych: Zielonka, Marki, Warszawa. Wzięliśmy udział w ogólnopolskich turniejach Tymbark, Danone, Orlik
2010, czy Orange Cup. Rozegraliśmy kilka spotkań towarzyskich z sąsiadami z Marek, Wołomina i Zielonki. A że nie tylko piłką młodzież żyje, gościliśmy przy okazji
jednego z wyjazdów, na spektaklu teatralnym w Teatrze Baj w Warszawie. Młodzi adepci Naszej szkółki na pewno niezwykle miło wspominają także dramatyczne i niezwykle ekscytujące mecze w piłkę wodną na warszawskiej pływalni Szuwarek, gdzie oprócz wspaniałej zabawy uczyli się pływać. Te i inne wspomnienia Naszej działalności można znaleźć na stronie klubowej.
Podsumowaniem całego według nas naprawdę fajnego roku był obóz sportowo-wypoczynkowy dla członków UKS-u.
W dniu 4 lipca 35 śmiałków udało się
w wielu przypadkach na swój pierwszy w życiu wyjazd.
Obawom rodziców nie należy się dziwić. Wysyłając 7-8-miolatków samych na 8
dni to duża odwaga. Tym bardziej cieszymy się i dziękujemy za okazane Nam zaufanie, które wierzymy jeszcze umocniliśmy. Ale opiekunowie w osobach Grażynki
Falkowskiej, Tomka Brzezińskiego i Piotra Stańczuka zostali wystawieni na wielką próbę. Od razu zdradzę, że wrócili cali i zdrowi fizycznie i psychicznie :-). To duży sukces!!!
I tak w poniedziałkowy ranek owi herosi wyruszyli w kierunku Soczewki. A tam czekał na Nich ośrodek Mazowsze usytuowany przy samym lesie,
nad lewobrzeżną Skrwą w odległości 100 m od jeziora Soczewka i 300 m od rzeki Wisły. Położony w pobliżu oznakowanych szlaków turystycznych. Piękne usytuowanie, czyste
powietrze i woda gwarantowały doskonały wypoczynek. W sąsiedztwie ośrodka rozciąga się Gostynińsko-Włocławski Park Krajobrazowy z malowniczymi i czystymi jeziorami.
W niewielkiej odległości od ośrodka mieliśmy do dyspozycji orlik na którym codziennie raz lub dwa doskonaliliśmy umiejętności
piłkarskie.
To ta część dnia bardzo przyjemna, choć w wielu wypadkach dosyć ciężka. Chłopcy pracowali w pocie czoła, a efekty i postęp w nabywaniu nowych umiejętności był
bardzo widoczny niemalże z treningu na trening. Ale nie mogło być inaczej, skoro oprócz zajęć na orliku w każdej wolnej chwili, chłopcy z Victorii na parkingu ośrodka
rozgrywali kolejne mecze doskonaląc strzał w okienko :-).
Były i trudne chwile kiedy trzeba było zerwać się z łóżka o 7 rano i wyjść na poranny bieg i gimnastykę. Ale czy chłopcy będą to źle wspominać...?? Reżim
treningowy był odczuwalny, ale to dla ciała... a o dość wysublimowane poczucie estetyki ładu i składu w pokojach naszych chłopców dbała Pani Grażynka wraz
z komisją czystości. Organizując konkurs sprawdzała codziennie porządek w pokojach. Konkurs przerodził się w prawdziwą rywalizację, w wyścigu po
zwycięstwo do końca liczyły się dwa pokoje. Chłopcy Bujalski i spółka robili co mogli, ale w konfrontacji z dziewczynami byli z góry skazani na niepowodzenie. Mimo to rękawicę podnieśli.
Chwile odpoczynku po ciężkim dniu treningowym dawał pobyt nad pobliskim jeziorem gdzie pływanie, budowa zamków z piasku, gra w piłkę wodną i plażową, jak i
korzystanie ze sprzętu wodnego dawały prawdziwy relax...
W czasie obozu odbyły się trzy wycieczki: zwiedziliśmy Skansen Wsi Mazowieckiej w Sierpcu, płockie Zoo i Stare Miasto wraz z seansem w Planetarium w Toruniu.
Wieczory w czasie obozu to nocne rozgrywki w blasku jupiterów na Orliku lub pełen odpoczynek przy wspólnym ognisku.
Na zakończenie pobytu, o co zadbała niezawodna Pani Grażynka, wszyscy otrzymali drobne upominki i wyróżnienia.
Chcielibyśmy podziękować wszystkim uczestnikom, za wytrwałość, dobrą atmosferę i szczęśliwy powrót w zdrowiu! (drobne kontuzje i otarcia zrzucamy na garb ćwiczeń kształtujących hart ducha... :-)). Dziękujemy firmie Zefirek państwa Potockich za dowiezienie nas na miejsce i szczęśliwy powrót z dokładnością przedwojennych kolei państwowych :-) (rodzice długo nie czekali).
Serdecznie dziękujemy Burmistrzowi Miasta Kobyłka panu Robertowi Roguskiemu za okazaną życzliwość i dofinansowanie naszego obozu sportowego.
Z całego serca dziękujemy rodzicom! Za okazane nam zaufanie oraz wsparcie w realizacji tej inicjatywy. Mamy nadzieję, że zdaliśmy egzamin!
Więcej zdjęć w galerii
Informacja umieszczona 3. września 2011 r.
Informacje z ubiegłego sezonu w ARCHIWUM
|